Stale rozszerzająca się siatka połączeń oferowanych przez tanie linie, to świetna okazja na krótkie wypady. Paryż, Barcelona czy Rzym, to popularne destynacje na citybreak. Korzystając z atrakcyjnych cenowo ale też terminowo, lotów wybraliśmy się na przedłużony weekend do Lwowa.
Czy było warto i czy Lwów to dobre miasto na weekend?
Oboje zgodnie przyzajemy, że tak! Lwów to miasto dla osób, które lubią zwiedzać nieśpiesznie, na pieszo lub korzystając z transportu publicznego. Ma swój klimat i niezaprzeczalny urok. My dostaliśmy w prezencie także piękną pogodę, więc wyjazd udał nam się pod każdym względem.
Co sprawia, ze Lwów to dobre miasto na weekend?
W kwestiach organizacyjnych, nie można pominąć korzystnych połączeń. Z Gdańska, liniami wizzair dostaniecie się do Lwowa w zaledwie godzinę i 5 minut (!), a loty odbywają się w poniedziałki i piątki. To idealna okazja by biorąc zaledwie 2 wolne dni, miło spędzić czas w tym pięknym mieście. Ceny biletów, nawet w środku wakacji oscylują w okolicach 300 zł od osoby w dwie strony. Kupując je z wyprzedzeniem lub w mniej atrakcyjnych turystycznie miesiącach niż lipiec, można znaleźć nawet korzystniejsze oferty.
Po przylocie na miejsce z pewnoscią docenić należy to, że lotnisko znajduje się zaledwie 6 km od centrum miasta. Co więcej, miejski trolejbus nr 9 ma przystanek dosłownie na przeciwko wyjścia z terminala lotniczego i zawozi do centrum za jedyne 5 UAH (około 75 gr). Sam środek lokomocji nie jest może najnowocześniejszy, ale jeśli potraktować to jako pierwszą ukraińską przygodę, myślę, żee warto. Podróż zajmie wam nie więcej niż 25 min.
Jesli macie ochotę na odrobinę więcej luksusu, możecie zdecydować się na Ubera (luksus polega na tym, że nie zatrzymuje się na przystankach, nie spodziewajcie się natomiast, że przejedziecie się super nowym autem). Koszt ubera do centrum to okolo 70-80 UAH (10-12 zł). W tej samej cenie i jakości możecie wziąć taksówkę, ale tu musicie liczyć się z koniecznością zapłaty za kurs gotówką.
Jesli macie ochotę na odrobinę więcej luksusu, możecie zdecydować się na Ubera (luksus polega na tym, że nie zatrzymuje się na przystankach, nie spodziewajcie się natomiast, że przejedziecie się super nowym autem). Koszt ubera do centrum to okolo 70-80 UAH (10-12 zł). W tej samej cenie i jakości możecie wziąć taksówkę, ale tu musicie liczyć się z koniecznością zapłaty za kurs gotówką.
Lwów to miasto idealne do zwiedzania na nogach. Zdecydowana większość zabytków znajduje się w zasięgu krótkiego spaceru. Przy sprzyjającej pogodzie, piesze zwiedzanie miasta daje szansę prawdziwego jego poznania, a przy okazji poruszania sie na powietrzu. W trakcie naszego 3-dniowego pobytu, każdego dnia przemierzyliśmy około 10-12 kilometrów, ale spokojnie można zwiedzić najważniejsze zabytki i skorzystać z miejscowych atrakcji, nawet jeśli ma sie nieco słabszą kondycję. Można także skorzystać z komunikacji miejskiej (trolejbusy, tramwaje i marszrutki), którymi sprawnie można dostać się z centrum na Cmentarz Łyczakowski czy chociażby do Skansenu.
Ile dni warto spędzić we Lwowie?
Trzy dni są absolutnie wystarczające by poznać Lwów i nacieszyć się jego atmosferą, bez uczucia pogoni za zaliczaniem kolejnych atrakcji turystycznych. Dwa dni też beda ok, ale musicie albo ograniczyć się do ważniejszych dla was miejsc albo narzucić sobie tempo w zwiedzaniu. Jest to jednak zdecydowanie do zrobienia.
Ile dni warto spędzić we Lwowie?
Trzy dni są absolutnie wystarczające by poznać Lwów i nacieszyć się jego atmosferą, bez uczucia pogoni za zaliczaniem kolejnych atrakcji turystycznych. Dwa dni też beda ok, ale musicie albo ograniczyć się do ważniejszych dla was miejsc albo narzucić sobie tempo w zwiedzaniu. Jest to jednak zdecydowanie do zrobienia.
Jeśli podobnie jak my, lubicie w trakcie wyjazdów dobrze zjeść, będziecie Lwowem usatysfkacjonowani. Wybór restauracji, kawiarni i barów jest ogromny. Znajdziecie tam nie tylko tradycyjne ukraińskie dania, ale także miejsca, w których serwuje się kuchnię gruzinską, uzbecką czy francuską. Także miłośnicy burgerów i włoskiej pasty znajdą coś dla siebie (chociaż od razu mówię, że Lwów hipsterski nie jest. Nam to akurat odpowiadało.). W kwestii kulinarnej Lwów da sie polubić każdemu. W oddzielnym wpisie bedzie relacja z miejsc, które nam i naszym żołądkom szczególnie przypadły do gustu. Juz teraz mogę jedak zdradzić, że da się być we Lwowie i nie zjeść w Restaruracji Baczewskich, a świat się przez to nie zawali ;-)
Last but not least - Lwów jest nadal tani. Nie jest to główny argument przemawiający za odwiedzeniem tego miasta, ale my Polacy dobrze wiemy, że miło jest korzystać ze wszystkich uciech nie bankrutując przy tym drugiego dnia pobytu. Podsumowanie kosztów naszego pobytu we Lwowie znajdzie sie w oddzielnym wpisie.

Komentarze
Prześlij komentarz